Struktura palindromu
I. Pamięć Smoleńska
Przede wszystkim obrona tej pamięci. Wciąż mamy w niej jak żywo to, co działo się po katastrofie. Zwieszone flagi do połowy masztu. Szloch ludzi jak kraj długi i szeroki. Żałoba, która przyćmiła wszystko inne. Bo dziesiąty kwietnia był też niczym nadejście nocy. Widzieliśmy nieprzeliczone zwyczajnych tłumy ludzi przygniecionych ciężarem tragedii. Ludzi, którzy po prostu kochali swego Prezydenta. A w tym żalu łączył się z nami cały świat - od Paryża po Gruzję. Bo wszyscy zdawali sobie sprawę, że został nam zadany cios, po którym długo jeszcze zostanie wielka otwarta rana sprawiająca nam ból. Jest naszą sprawą, powinnością historyczną, żebyśmy o tym mówili i nigdy nie zapomnieli. Bo doskonale zdajemy sobie sprawę, że są siły, które chciałby na tragedii, na śmierci Naszego Prezydenta żerować. Nie możemy na to pozwolić!
II. PIS - jedyna partia, która ma szansę zmienić Historię
Wyraźnie widać, że nastał czas kiedy PIS musi przejść od słów do czynów. Dzisiaj głos muszą dostać ci, którzy zamierzają działać. Być może przeciwnikom politycznym PISU wydawało się, że stępiło się ostrze politycznej walki PISU. Lecz bardzo się mylą. Nie pomogą demonstracje siły. Bo PIS ma coś, czego innym brak. PIS jest partią niezwyciężoną! Radość z wyborczych porażek PISU jest przedwczesna, dlatego bo Nas popierają miliony ludzi i nic nie stłumi ich głosu. Musimy pamiętać, że cały czas toczy się pewna walka. W tej walce PIS nie może ulec. Dlatego tak ważne jest w tej chwili, by zewrzeć szeregi. I nie dać się tej całej bandzie, która wokół czyha na najmniejsze potknięcie. Ponieważ to PIS jest partią, która zmieni Historię.
III. Nasz Obrońca
Jest na szczęście człowiek, który jest w stanie wszystkim pokierować. Człowiek, który wypełniając testament polityczny Swego Brata strzeże wartości. Na jego barkach spoczywa ogromny ciężar. Bo z pewnością Brat do niego przychodzi i chce wiedzieć, jak się mają polskie sprawy. Co wtedy mówi Mu Jarosław Kaczyński? Przygnieciony zmęczeniem jakich słów używa, żeby opowiedzieć Bratu o Swych troskach? Przypuszczam że opowiada o tym, że nie ustaje w Swych wysiłkach. O tym jak trudno jest zbudować nową Polskę. O tym jak codziennie musi ścierać się bezlitosnymi przeciwnikami. I o tym jak w imię Prawdy musi się przedzierać przez różne mętne kłamstwa, które oplotły naszą obecną rzeczywistość niczym pajęczyna. Kłamstwa, które mają na celu uniemożliwienie odnalezienia przyczyn Narodowej Tragedii. Musimy dostrzec w tym wyjątkowość Jarosława Kaczyńskiego, Jego hart ducha, siłę Jego osobowości. Bo pomimo tak wielu trosk to one pozwalają Mu codziennie walczyć o prawdę. Jarosław Kaczyński to Nasz Obrońca i za to winniśmy mu wdzięczność i ciepłe słowa podziękowania.
Polityka historyczna nie bez kozery powinna nam być bliska i dla nas ważna. Historia jest bowiem wielką Nauczycielką, gdyż często formując się niczym palindrom uczy nas i pozwala uniknąć tragicznych pomyłek. Pamiętajmy o tym i rachujmy, jak układamy Naszą Historię.

i
Ponieważ to PIS jest partią, która zmieni Historię.
Jabym Jarka słyszał.
Tfu!
"I nie dać się tej całej bandzie, która wokół czyha na najmniejsze potknięcie"
i
"Ponieważ to PIS jest partią, która zmieni Historię."
To są twoje wypociny?
Jakbym Jarka słyszał.
Tfu!
górnolotnych nonsensów, ale jeśli pisałaś
to na serio - to cholernie ci współczuję.
[..]Przecież kto jak kto, ale Jarek doskonale wie, co potrafią ludzie z FSB czynić i wyczyniać, bo przecież jego dwaj ukochani wujkowie, Wilhelm i Henryk ŚWIĄTKOWSCY, byli wysokimi radzieckimi agentami (NKWD i Smiersz-u), przysłanymi przez Stalina i Berię do Polski w celu wykończenia ludzi z AK, WIN, NSZ i innych związków niepodległościowch i walczących o demokrację.
Pierszy był pułkownikiem Armii Czerwonej, przysłany do szeregów WP jako prokurator wojskowy. Jego działalność liczy się najbardziej z okresu 1950-1954, gdy był Prezesem Naczelnego Sądu Wojskowego, gdy przyczynił się niezmiernie w apogeum stalinowskich zbrodni sądowych do skazywania na długoletnie więzienia i na KARY ŚMIERCI tysięcy oficerów sanacyjnych, członków AK, itd... Kogo Wilhelm skazał w tym czasie - wystarczy poczytać raport Komisji Mazura, która rozliczała tego stalinowskiego kata. Archiwa IPN też są bogate. Bardzo bogate i piss nie był w stanie tych akt zniszczyć i zataić.
Jakże wielkie musiały być jego zbrodnie, skoro sami komuniści zdecydowali się rozliczyć go z jego niezmierzonych świństw! Przerażające!
Drugi wujcio Jarka i Lecha, Henryk ŚWIĄTKOWSKI, był ministrem sprawiedliwości NIEPRZERWANIE w latach 1945-1956 (!!) i odpowada za CAŁOKSZTAŁT STALINOWSKICH ZBRODNI NA NARODZIE POLSKIM z tego okresu. Sprawował swą funkcję nieprzerwanie zarówno w pierwszym rządzie Osóbki-Morawskiego, w pierwszym rządzie Bieruta, drugim rządzie Bieruta oraz w rządzie Cyrankiewicza.
Bardzo ważnym aspektem jego sowieckiej agenturalności było wszczęcie, już na wiosnę 1945 roku (!!) sfingowanego śledztwa, którego celem była próba zatuszowania win sowietów za straszliwy Mord Katyński i próba zrzucenia go na faszystów. W tym celu posłużył się prokuratorem Jerzym Sawickim (włas. Izydor Reisler, Żyd ze Lwowa, w czasie wojny agent Gestapo).
Bardzo ważnym tutaj jest też fakt, że Wilhelm Świątkowski skończył w 1940 roku Charkowski Instytut Prawa i został od razu wcielony do wojskowego wymiaru sprawiedliwości Armii Czerwonej. A co się działo z Polskimi Oficerami m.inn. w Charkowie w 1940 roku - to chyba każdy Polak wie doskonale.
Tak więc - jeśli chodzi o Mord Katyński - to zwracajcie się śmiało do Jarka i mame Jadwigi - oni - jako bliska rodzina stalinowskich katów - wiele, wiele wiedzą o tym, co po dziś dzień jest ukrywane, bo mieli w rodzinie bardzo wysokich komunistycznych aparatczyków, którzy byli ultrazbrodniarzami stalinowskimi.
Aż ciśną się na usta gorzkie słowa, których ból ściska gardło i wyciska ostatnie łzy rozpaczy i żalu:
"Wielki Towarszysz, Dziadek Wszystkich Dzieci, Koryfeusz Nauk, Genialny Wynalazca, Epokowy Jezykoznawca, Słońce Narodów, Chorąży Pokoju, Cudowny Konstruktor, Wszechwładca Ludzkości, Umiłowane Serce, generalissimus Stalin nie żyje!"
Nikołaj Jeżow mówił - "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko ludzie źle przesłuchani".
Feliks Edmundowicz Dzierżyński mówił - "Wszyscy są winni, a niewinni są ci, którzy umieją udowodnić swoją niewinność".
Andriej Wyszynski mówił - "Samo przyznnanie się do winy - jest dowodem na nią".
Ci powyżej - to guru twojego Pierwszego Prezesa, Jarosława Aleksandra Rajmundowicza Kaczyńskiego, doktora marksizmu-leninizmu, syna starego komucha, Rajmunda i starej komuszycy, Jadwigi, kuzyna dwóch katów Narodu Polskiego, Wilhelma i Henryka ŚWIĄTKOWSKICH.